Towarzystwona rzecz ziemi
Ogólnopolska organizacja działająca na rzecz zachowania,
ochraniania i odtwarzania dziedzictwa przyrodniczego
Towarzystwona rzecz ziemi
Ogólnopolska organizacja działająca na rzecz zachowania,
ochraniania i odtwarzania dziedzictwa przyrodniczego
Towarzystwona rzecz ziemi
Ogólnopolska organizacja działająca na rzecz zachowania,
ochraniania i odtwarzania dziedzictwa przyrodniczego

Aktualności

W dniu 30 kwietnia br. w Oświęcimiu doszło do spotkania Towarzystwa na rzecz Ziemi z przedstawicielami Małopolskiego Zarządu Melioracji Wodnych. Spotkanie było konsekwencją naszej interwencji związanej ze stwierdzeniem naruszenia zapisów decyzji środowiskowej oraz znacznego przekroczenia zakresu planowanych robót w trakcie trwających prac przy przebudowie prawego obwałowania rzeki Wisły w gminie Oświęcim. Zgodnie z decyzją środowiskową inwestor został zobowiązany do stosowania na wysokości starorzecza Chropań materiału ziemnego. Tymczasem w trakcie wizji terenowej, w tygodniu poprzedzającym spotkanie, okazało się, że do przebudowy wału użyto skały płonnej. Równocześnie, na odcinku kilkudziesięciu metrów na wysokości tzw. Starego Wiśliska trwały prace, na które inwestor nie uzyskał zezwolenia. W efekcie spotkania strony ustaliły, iż do 30 maja br. wykonawca robót na Starym Wiślisku przywróci teren do pierwotnego stanu, natomiast prace na wysokości starorzecza Chropań wykona na nowo zgodnie z zaleceniami decyzji środowiskowej.


Robert Wawręty

1,2 miliarda euro Ministerstwo Rozwoju Regionalnego planuje przeznaczyć na budowę i modernizację zapór i stopni wodnych w Polsce. Wczoraj, przesłaliśmy do MRR uwagi do listy indykatywnej Programu Operacyjnego "Infrastruktura i Środowisko" z których wynika, iż większość planowanych inwestycji hydrotechnicznych będzie kolidowała z obszarami Natura 2000. Wśród najbardziej kontrowersyjnych znalazły się m.in. takie jak: budowa zbiornika Racibórz na Odrze, modernizacja zbiornika wodnego Nysa, budowa zbiornika wodnego Kąty-Myscowa na Wisłoce, budowa stopnia wodnego Nieszawa na Wiśle, realizacja zbiornika Rudawka Rymanowska na Wisłoku, zbiornika Młynne na Łososinie oraz budowa stopnia wodnego Niepołomice na rzece Wiśle. W piśmie podkreślono nie tylko negatywny wpływ tych zadań na "obszary naturowe", ale również zwrócono uwagę na brak uzasadnienia ekonomicznego dla ich realizacji za wyjątkiem zbiornika Racibórz. W celu uniknięcia kolejnej afery w UE Towarzystwo wniosło o wykreślenie z listy większości planowanych przedsięwzięć.


Robert Wawręty

W dniu dzisiejszym (poniedziałek) o godz. 17.00 w Domu Ludowym Brzeszcze Bor/Strażnica OSP odbędzie się spotkanie robocze Towarzystwa na rzecz Ziemi z mieszkańcami zagrożonymi realizacją drogi S-1. Celem spotkania jest poinformowanie o toczącym się postępowaniu administracyjnym, przysługujących mieszkańcom prawach oraz ustalenie wstępnej strategii działań uniemożliwiającej realizację drogi w zaproponowanym wariancie (IV).

Z zebranych przez nas informacji wynika, iż mieszkańcy Małopolski nic nie wiedzą o toczącym się postępowaniu w sprawie wydania tzw. decyzji środowiskowej dla ww. przedsięwzięcia. Oznacza to, iż już na samym początku procesu administracyjnego władze wojewódzkie i lokalne robią wszystko, aby uniemożliwić społecznościom obronę swoich interesów. Dziwi to bardzo zważywszy na fakt, iż droga ma być sfinansowana z funduszy europejskich. Żeby je uzyskać należy udokumentować przeprowadzenie prawidłowego procesu konsultacji społecznych. Realizacja drogi S-1 będzie wiązała się nie tylko
z ingerencją w dwa obszary Natura 2000 (zagrożona jest m.in. jedna z największych w Polsce kolonii ślepowrona na stawie Lekacz, gdzie w 2007 roku gniazdowało 27% populacji tego gatunku w kraju), ale również z przymusowym wysiedleniem ok. 800 osób (tylko na odcinku od Mysłowic do Bielska-Białej) oraz potencjalnym zagrożeniem dla ujęcia wód pitnych "Zasole" zaopatrującego kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców miasta i gminy Oświęcim.

Jeszcze w tym tygodniu do Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie skierujemy kilkadziesiąt pierwszych uwag do raportu oddziaływania na środowisko, który ma stanowić podstawę do wydania wspomnianej decyzji środowiskowej. Swoje zastrzeżenia przekażą jeszcze co najmniej Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków oraz Pracownia na rzecz Wszystkich Istot. W piśmie wykażemy nierzetelność przeprowadzonej oceny wpływu inwestycji na środowisko i społeczeństwo oraz manipulowanie faktami mające na celu wykazanie nieszkodliwości przedsięwzięcia dla obszarów Natura 2000 ("Stawy w Brzeszczach" oraz "Dolina dolnej Soły").


Robert Wawręty

Hydrotechnicy szykują nam "Rospudę Bis" na południu Polski. Wprawdzie żadne oficjalne decyzje dotyczące budowy zbiornika retencyjnego Kąty - Myscowa na Wisłoce nie zapadły, ale już zadecydowano o zatrudnieniu pełnomocnika ds. przygotowania i realizacji inwestycji. Przeciwko budowie zbiornika protestują nie tylko przyrodnicy, ale również mieszkańcy, którzy dziś wysłali pismo w tej sprawie do Marszałka i Wojewody Podkarpackiego.

Wraz z napływem do Polski pieniędzy z Unii Europejskiej, ożywili się zwolennicy budowy zbiornika retencyjnego w Magurskim Parku Narodowym. Choć nie jest jeszcze gotowy raport oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, na stronach internetowych Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie zamieszczono ogłoszenie o zatrudnieniu pełnomocnika Dyrektora ds. przygotowania i realizacji inwestycji. Tymczasem mieszkańcy miejscowości, które mają znaleźć się pod wodą nie zostali zapytani o zdanie. Mało tego, nie są nawet informowani o aktualnych zamierzeniach władz. Ich list wysłany 9 lutego do Ministra Środowiska, w którym napisali m.in. "Będziemy wdzięczni Panu Ministrowi za poinformowanie mieszkańców naszych wsi o stanie prac nad tą inwestycją oraz ustosunkowanie się do negatywnej opinii mieszkańców na temat budowy zapory", pozostał bez odpowiedzi. Dlatego dziś podobną prośbę skierowali do Marszałka i Wojewody Karpackiego.

W przypadku powstania zbiornika zalane zostaną 4 miejscowości, przesiedlić trzeba będzie prawie 400 ich mieszkańców. Pod wodą znajdzie się część Magurskiego Parku Narodowego. Zbiornik będzie też negatywnie oddziaływał na kilka obszarów europejskiej sieci Natura 2000, a to wskazuje, że w procesie podejmowania decyzji należy zastosować specjalne procedury, wynikające z unijnego prawa ochrony środowiska. To właśnie ignorowanie Dyrektywy Siedliskowej spowodowało tak ostrą reakcję Komisji Europejskiej w sprawie Rospudy. Budowa zbiornika łamie jeszcze jedną unijną dyrektywę - Ramową Dyrektywę Wodną, która m.in. zakazuje pogarszania ekologicznego stanu wód płynących. A że przegrodzenie górskiej rzeki zaporą i zamiana jej w zbiornik stojącej wody jest takim pogorszeniem nie trzeba nikogo przekonywać.

"Planowany w warunkach gospodarki socjalistycznej zbiornik miał w założeniu zaopatrywać w wodę nie tylko Jasło i Mielec, ale również Krosno i Rzeszów oraz chronić przed powodzią dolinę Wisłoki aż po jej ujście do Wisły. Zwolennicy jego budowy nie pokazali jak dotąd żadnych przekonywujących dowodów, że cele te zostaną spełnione." - mówi Robert Wawręty, prezes Towarzystwa na Rzecz Ziemi.

Dziś, w dobie gospodarki rynkowej, plany transferu wody z Wisłoki aż do Rzeszowa muszą być traktowane jako absurd, a prognozy zapotrzebowania na wodę przez Jasło nie wskazują na potrzebę budowy zbiornika. Również znikome przeciwpowodziowe znaczenie zbiornika nie usprawiedliwia jego budowy. Nie wiadomo, czy zapewni on bezpieczeństwo istotnie większej liczbie mieszkańców, niż liczba tych, którzy muszą być wysiedleni w związku z jego budową. A ci na wysiedlenia po prostu się nie godzą.


Jacek Engel

We współpracy z Fundacją Wspierania Inicjatyw Ekologicznych z Krakowa Towarzystwo realizuje projekt „Pozarządowy Inkubator Kadr”. Projekt składa się z dwóch etapów.
Pierwszy to cykl szkoleń z zakresu ochrony środowiska, który właśnie się zakończył.
Drugi etap to 5-cio miesięczne staże w organizacjach pozarządowych, trwające od stycznia do maja 2007r.
Projekt jest innowacyjnym narzędziem przystosowującym osoby wchodzące na rynek zatrudnienia do pracy w organizacjach pozarządowych (poprzez ich szkolenie oraz odbywanie) oraz znajdowanie im miejsc pracy w istniejących i nowotworzonych organizacjach społecznych. Do udziału w nim zaprosiliśmy początkujących działaczy organizacji pozarządowych, absolwentów szkół wyższych, kierunków, których ukończenie predysponuje do pracy w organizacjach społecznych zajmujących się problematyką ochrony środowiska np. ochrona środowiska, inżynieria środowiska, leśnictwo, rolnictwo, a z drugiej posiadają ku temu odpowiednie predyspozycje (np. chociaż niewielkie doświadczenie w działalności społecznej), zainteresowanych pracą w organizacjach pozarządowych.


Anna Potaczek

 

bg logo 1procentnarzeczziemi

 

l2ok.jpg

 

bg logo 100natury

bg logo chronimy wisliska


zxcv.jpg

 

bg logo facebook

 

nsoiiprobaik

logo-ekomuzeum

bg logo naszefilmy

lgr-dsiw-gk

 Untitled-1 copy