Towarzystwo na rzecz Ziemi - TNZ
 

Wstęp

Skąd zainteresowanie organizacji ekologicznej tematem korupcji w ochronie środowiska? Czy nie powinna być to wyłącznie domena wyłącznie organów ścigania? Czy działania organizacji społecznej mogą coś w tym zakresie zmienić? Spróbujmy odpowiedzieć na te pytania.

W okresie od lutego do listopada 2008 Towarzystwo na rzecz Ziemi realizowało projekt "Korupcja w ochronie środowiska". Zainteresowaliśmy się tym tematem, zarówno w wymiarze prawnym, jak etycznym (zjawisko ekoharaczy), bo nie mamy wątpliwości, że korupcja obniża efektywność ochrony środowiska. Sprawia, że w wielu obszarach (zarówno w znaczeniu geograficznym, jak społecznym) stan środowiska poprawia się wolniej niż powinien, a nawet ulega istotnemu pogorszeniu. Niemal codziennie zgłaszają się do nas osoby indywidualne lub grupy mieszkańców z problemami wynikającymi z zagrożenia lokalnego środowiska (prowadzimy projekt wspierający społeczności lokalne w takich sytuacjach). Nie działoby się tak, gdyby organy państwa właściwie wypełniały swoje obowiązki. A tak niestety nie jest. Oczywiście przyczyny są złożone - nie zawsze jest nią korupcja, często jest efekt zwykłego niedbalstwa lub braku "mocy przerobowych" urzędników. Ale nie mamy wątpliwości, że korupcja jest jedną z istotnych przyczyn.

Okazja czyni złodzieja. Dlatego znaczną część projektu poświęciliśmy identyfikacji takich "okazji" i przygotowaniu propozycji je eliminujących. W gronie kilkunastu współpracujących przy realizacji projektu organizacji doszliśmy do wniosku, że takimi miejscami są sprawy związane z wycinką drzew w miastach, procedury ocen oddziaływania na środowisko, eksploatacja żwiru z koryt rzek i utrzymanie czystości w miastach. Już w trakcie realizacji projektu potwierdziło się, że przynajmniej jeden z tematów był w 100%-ach trafiony: w Gdyni zatrzymano urzędniczkę pod zarzutem korupcji przy wydawaniu zgody na wycinkę, a konkretnie zwolnieniu wnioskodawcy z opłaty za wycięcie drzew.

W trakcie realizacji projektu, opierając się na dostępnych dokumentach, przeprowadziliśmy analizy wybranych obszarów i tam gdzie to było możliwe zaproponowaliśmy konkretne rozwiązania. Nie ma tu miejsca na szczegółowe referowanie wszystkich propozycji, więc ograniczę się do jednego przykładu. W obszarze ocen oddziaływania na środowisko zaproponowaliśmy powrót do akredytacji (rejestracji) wykonujących je ekspertów i wprowadzenia systemu weryfikacji ich pracy z możliwością wykreślania z rejestru osób nierzetelnych. Sukces był blisko, bo na posłowie Platformy Obywatelskiej, pracujący nad projektem ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko, podjęli naszą propozycję. Zyskała ona też poparcie przedstawiciela Ministerstwa Środowiska. Niestety, na posiedzeniu komisji proponowana poprawka została odrzucona w wyniku zastrzeżeń podniesionych przez posłów PSL.

Nie jest tajemnicą, że jednym z istotnych czynników ograniczających korupcję jest łatwy dostęp do informacji publicznej i kontrola społeczna. Niestety sytuacja w tym zakresie nie jest najlepsza i potwierdziło się to po raz kolejny podczas realizacji naszego projektu. Wiele urzędów co najmniej nie ułatwiało nam dostępu do informacji. Częste było pozostawianie wniosków bez odpowiedzi, przekraczanie terminów, odpowiedzi niepełne lub wymijające, naliczanie wygórowanych opłat za wyszukanie i przetworzenie informacji, wreszcie dowolna interpretacja przepisów. Znów z braku miejsca skupię się na jednym, szczególnie kuriozalnym przykładzie: Starostwo Powiatowe w Pszczynie formalnie odmówiło udostępnienia informacji nt. liczby drzew objętych zezwoleniami na wycinkę, choć kilkadziesiąt innych urzędów w Polsce nie miało z tym żadnego problemu. Na polu dostępu do informacji jest więc wiele do zrobienia, a wniosek jest jeden: urzędnik, który robi problemy z dostępem do informacji lub nie umieszcza wymaganych informacji w internetowym BIPie powinien następnego dnia tłumaczyć się z tego prokuratorowi. Tymczasem mamy taką sytuację, że, jak twierdzą prawnicy, przepis o karnej odpowiedzialności urzędników utrudniających dostęp do informacji publicznej jest martwy.

Piotr Rymarowicz, koordynator projektu

 

logo Unii Europejskiej logo Fundacji Fundusz Współpracy Projekt "Korupcja w ochronie środowiska" jest finansowany ze środków Unii Europejskiej z Programu Transition Facility 2005 TF2005/017-488.05.01.03 "Intensyfikacja procesu wdrażania działań antykorupcyjnych w Polsce"(linia budżetowa: PL2005/IB/JH/01, nr ref.: PL2005/017.488.05.01.03).