Towarzystwona rzecz ziemi
Ogólnopolska organizacja działająca na rzecz zachowania,
ochraniania i odtwarzania dziedzictwa przyrodniczego
Towarzystwona rzecz ziemi
Ogólnopolska organizacja działająca na rzecz zachowania,
ochraniania i odtwarzania dziedzictwa przyrodniczego
Towarzystwona rzecz ziemi
Ogólnopolska organizacja działająca na rzecz zachowania,
ochraniania i odtwarzania dziedzictwa przyrodniczego

Aktualności

W dniu dzisiejszym (tj. 14.11.2008) w godzinach 11.30-15.00 w siedzibie Fundacji im. Stefana Batorego przy ul. Sapieżyńskiej 10a w Warszawie (sala konferencyjna im. Jerzego Turowicza na parterze) zorganizowana została przez Towarzystwo na rzecz Ziemi, partię Zieloni 2004 oraz Ośrodek Badania Aktywności Lokalnej konferencja "Korupcja w ochronie środowiska".


Konferencja jest podsumowaniem finansowanego ze środków Unii Europejskiej projektu o tym samym tytule. Jego celem było m.in. zidentyfikowanie obszarów korupcyjnych w sektorze ochrony środowiska i zweryfikowanie obiegowej opinii o korupcyjnych motywach działań organizacji ekologicznych. W tym celu zlecono przeprowadzenie badań socjologicznych "Poznanie opinii przedsiębiorców na temat skali i form korupcji w sektorze ochrony środowiska", których wyniki zaprezentujemy podczas konferencji.


    Program konferencji:
  • Dlaczego korupcja to ważny temat dla organizacji ekologicznych? ? Piotr Rymarowicz, Towarzystwo na rzecz Ziemi
  • Prezentacja wyników badań socjologicznych ?Poznanie opinii przedsiębiorców na temat skali i form korupcji w sektorze ochrony środowiska? - Przemysław Budziło BBS Obserwator
  • Czy korupcja w sektorze ochrony środowiska jest czymś szczególnym na tle zjawisk korupcyjnych w innych dziedzinach życia publicznego? Komentarz do wyników badania - Grażyna Kopińska, Fundacja im. Stefana Batorego
  • Korupcja w sektorze ochrony środowiska- zjawisko słabo rozpoznane. Komentarz do wyników badania - Ryszard Skrzypiec, Ośrodek Badania Aktywności Lokalnej
  • Uprawnienia POE w nowej ustawie o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko a ekoharacze - Paulina Kupczyk, Towarzystwo na rzecz Ziemi
  • Samokontrola i przejrzystość działań jako element walki z korupcją w trzecim sektorze - Piotr Frączak, Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych
  • Korupcja i lobbing w ochronie środowiska ? potrzeba działań parlamentarnych ? Dariusz Szwed, Zieloni 2004
  • Środowisko i korupcja - doświadczenia międzynarodowe - Juliusz Gałkowski, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji

Więcej informacji o projekcie...

Grupa 438 mieszkańców z gminy Kościerzyna oraz 170 osób z gminy Walce zwróciła się z prośbą do Towarzystwa na rzecz Ziemi o objęcie ich pomocą prawną i ekspercką przewidzianą w ramach realizowanego projektu "Wsparcie społeczności lokalnych zagrożonych inwestycjami szkodliwymi dla środowiska".

Z przekazanych informacji wynika, że mieszkańcy Kościerzyny od dłuższego czasu borykają się z problemem rozwoju wielkopowierzchniowych żwirowni na terenie swojej gminy - na obszarach o wyróżniających się walorach krajobrazowych, przyrodniczych i turystycznych. Całość eksploatacji prowadzona jest w otulinie Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego, bezpośrednim sąsiedztwie Lipuskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu i do nie dawna również w granicach Szarlockiego Obszaru Chronionego Krajobrazu. Na terenach tych znajdują się nie tylko chronione gatunki roślin i zwierząt, ale również liczne ośrodki wypoczynkowe, centrum sportów wodnych na jeziorze Wdzydze oraz przedwojenny ośrodek obozów młodzieżowych. Intensywne wydobycie kruszywa trwa od lat 90-tych. Jednakże niepokój mieszkańców budzą pomysły jego dalszego rozszerzenia. W tym celu planuje się przeznaczyć do wycinki kolejne 107 ha lasów. Efekty dotychczasowej, negatywnej eksploatacji są widoczne gołym okiem. Bezpowrotnie zniszczono wiele hektarów cennych torfowisk z czego jedno z łanami chronionego widłaka jałowcowatego ulega dziś dalszej degradacji na skutek wykonania robót melioracyjnych towarzyszących eksploatacji. Mieszkańców zrzeszonych obecnie w Społecznym Komitecie Ochrony Krajobrazu Ziemi Kościerskiej dziwi łatwość z jaką urzędnicy na wszystkich szczeblach władzy państwowej i samorządowej wydają pozwolenia (koncesje) na przekształcanie terenów rolnych i leśnych pod kopalnie kruszywa.

Z innymi problemami borykają się mieszkańcy gminy Walce. Tu z kolei grupa lokalnych inwestorów postanowiła wybudować farmę wiatrową składającą się z ponad 100 wiatraków o całkowitych wysokościach 141 i 145 m, z czego 43 mają zostać zlokalizowane we wsi Rozkochów. Nie było by w tym nic dziwnego, ponieważ energia uzyskiwana z siły wiatru to przedsięwzięcie jak najbardziej proekologiczne i pożądane. Jednakże sposób dochodzenia do jego realizacji należy uznać za najlepszy przykład jak tego nie należy robić. Otóż zgodę na realizację tego typu przedsięwzięć z uwagi na możliwy, negatywny wpływ głównie na ptaki i nietoperze, poprzedza się opracowaniem tzw. raportu oddziaływania na środowisko. Jest to dokument, w którym analizowany jest potencjalny wpływ inwestycji m.in. na wspomnianą grupę zwierząt i następnie proponowane są działania minimalizujące jego oddziaływanie, jeśli okaże się ono znaczące. Działania ograniczające jego negatywny wpływ mogą polegać np. na lokalizacji wiatraków w miejscach najmniej kolizyjnych dla ptaków i nietoperzy. Tymczasem inwestor, wbrew zaleceniom zawartym w ?Wytycznych w zakresie oceny oddziaływania elektrowni wiatrowych na ptaki? Polskiego Stowarzyszenia Elektrowni Wiatrowych (2008), problem ten zbagatelizował, ponieważ nie zbadał występujących tu gatunków awifauny oraz chiropterofauny, ich zagęszczenia, rozmieszczenia, pułapów przelotów itp. Zatem nie uzyskał podstawowych informacji, umożliwiających w następnym etapie obiektywne prognozowanie potencjalnych zmian w środowisku i zaproponowanie sposobów przeciwdziałania ew. negatywnym skutkom. Dziwi również brak odniesienia się inwestora do najnowszych badań amerykańskich i brytyjskich (http://www.windturbinesyndrome.com), wg których minimalna odległość wiatraków od budynków mieszkalnych powinna wynieść co najmniej 2,4 km. Tymczasem nie dość, że część wiatraków planuje się zlokalizować w odległości 500 m od budynków mieszkalnych, to farma wiatrowa otoczy wieś Rozkochów ze wszystkich stron. Inwestor zapomniał również, że podejmuje działania w państwie prawa, w którym jasno określone są zasady dotyczące rozpoczęcia prac budowlanych, czyli dopiero po uzyskaniu wszystkich niezbędnych dokumentów (w tym decyzji środowiskowej i pozwolenia budowlanego). Niestety roboty w terenie już trwają, pomimo braku podstawowych pozwoleń. Wiedzą o tym przedstawiciele władz szczebla gminnego, powiatowego i wojewódzkiego. Dlaczego tak się dzieje, dlaczego gmina Walce robi wszystko, żeby nie dopuścić Towarzystwa do udziału w postępowaniu dot. wydania decyzji środowiskowej na realizację farmy wiatrowej pozostawimy bez komentarza.

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców, w dniach 10 do 11 października w sali widowiskowej im. L. Szocińskiego w Kościerzynie, a także w dniach 15 ? 16 października w salce ?azalia? k/Kościoła w Walcach, odbędą się warsztaty dla przedstawicieli społeczności lokalnych. Spotkania będą okazją nie tylko do przekazania konkretnej wiedzy z zakresu partycypacji społeczeństwa w procesach decyzyjnych dot. inwestycji potencjalnie uciążliwych dla środowiska i zdrowia ludzi, ale także - do zastanowienia się nad strategią dalszego postępowania wobec obecnych i przyszłych tego typu przedsięwzięć.

W dniu dzisiejszym, (poniedziałek) dzięki uprzejmości ks. Proboszcza parafii przy Kościele Matki Bożej Pośredniczki Wszelkich Łask w Tychach ? Urbanowicach o godzinie 18-tej odbędzie się spotkanie Towarzystwa na rzecz Ziemi z mieszkańcami Urbanowic zagrożonymi realizacją inwestycji szkodliwych dla ich zdrowia i środowiska. Celem spotkania jest poinformowanie mieszkańców o ich prawach w postępowaniach dotyczących przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, jak i procedurze planowania oraz zagospodarowania przestrzennego. Poniedziałkowe spotkanie jest pierwszym z dwóch, przygotowanych dla mieszkańców Urbanowic w ramach projektu "Wsparcie społeczności lokalnych zagrożonych inwestycjami szkodliwymi dla środowiska".

Mieszkańcy Urbanowic (od kilkudziesięciu lat dzielnicy Tychów) od grudnia 2007 roku protestują w związku z nasilającym się ruchem samochodowym wzdłuż ulicy Oświęcimskiej i związanym z tym zmniejszającym się bezpieczeństwem dla pieszych. Wzrost natężenia ruchu samochodów wiążą w znacznym stopniu z powstaniem i działalnością zakładów przemysłowych w Specjalnej Strefie Ekonomicznej w Tychach - Urbanowicach. Przy głównej ulicy przecinającej Urbanowice nie ma wybudowanych chodników, lewoskrętów, ani bezpiecznych, oświetlonych przejść dla pieszych. Mieszkańcy obawiają się, że planowana przebudowa ulicy Oświęcimskiej zostanie dokonana bez konsultacji z nimi i zostanie wybrany wariant polegający na budowie drogi czteropasmowej, co będzie skutkowało pogorszeniem się - już i tak niskiego - komfortu życia wskutek dodatkowego wzrostu emisji hałasu oraz spalin.

Niezależnie od tego, jednym z problemów najbardziej poruszających mieszkańców Urbanowic jest planowana budowa wytwórni mas bitumicznych przy ul. Lokalnej. Mieszkańcy obawiają się, że powstanie w pobliżu ich domów kolejnej inwestycji mogącej znacząco oddziaływać na środowisko wywoła szereg negatywnych następstw - od emisji przykrych zapachów i wzrostu natężenia ruchu, po emisję związków rakotwórczych. W szczególności mieszkańcy zbulwersowani są sposobem dotychczasowego prowadzenia postępowania przez Prezydenta Miasta Tychy w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację tego przedsięwzięcia. Skarżą się, że ogłoszenie o wszczęciu postępowania nie odbyło się w sposób zwyczajowo w Urbanowicach przyjęty, zaś samo postępowanie prowadzone jest w sposób znacznie utrudniający im realizację ustawowych uprawnień. Uważają też, że są lekceważeni przez władze miasta. Fakt ten może pośrednio potwierdzać odmówienie przez prezydenta Miasta Tychy dopuszczenia do udziału w ww. sprawie Stowarzyszenia Ekologicznego "Nasz Region" z Bierunia, którego jednym z celów działalności jest ochrona środowiska.

Obawy mieszkańców co do uciążliwości wytwórni mas bitumicznych są w pełni uzasadnione. W pobliżu działa już instalacja do wytwarzania estrów tłuszczowych Komagra, która emituje uciążliwy smród. Mieszkańcy oraz jeden z prywatnych przedsiębiorców sąsiadujących z powyższą inwestycją zgodnie twierdzą, iż w jego następstwie konieczne były już liczne interwencje pogotowia. Czar goryczy przelewa fakt, że obecnie obok Komagry planowane jest także rozpoczęcie nowej działalności polegającej na przetwarzaniu oleju rzepakowego oraz olejów roślinnych na glicerynę i estry metylowe.


Paulina Kupczyk, Robert Wawręty

W dniu dzisiejszym, tj. 18 czerwca (środa) o godz. 18.00 w Świetlicy Wiejskiej w Dobkowie odbędzie się spotkanie robocze Towarzystwa na rzecz Ziemi z mieszkańcami zagrożonymi budową fermy norek w Dobkowie. Celem spotkania jest poinformowanie mieszkańców o stanie prawnym przedsięwzięcia, jego zagrożeniach dla środowiska oraz o możliwościach aktywnego włączenia się w działania przeciwko realizacji ww. inwestycji.

Przypomnijmy, że pod koniec lutego br. mieszkańcy Dobkowa dowiedzieli się o planach budowy fermy norek. Próbując ominąć przepisy prawa polskiego holenderski inwestor nie podał rzeczywistej, całkowitej wielkości hodowli, a jedynie ograniczył się do poinformowania o liczbie hodowanych matek. Jednakże po zbadaniu sprawy przez Towarzystwo okazało się, że wielkość hodowli będzie sięgała co najmniej ok. 60 tys. szt. zwierząt. M.in. w efekcie udzielonej przez nas mieszkańcom pomocy prawnej, Burmistrz Świerzawy nakazał inwestorowi wykonanie raportu wpływu inwestycji na środowisko. Tego rodzaju forma ekspertyzy, sporządzonej w sposób rzetelny, może być dopiero podstawą do wydania tzw. decyzji środowiskowej. Ta z kolei (jeśli jest pozytywna) otwiera drogę dla budowy fermy.

Przeciwni budowie są mieszkańcy Dobkowa, którzy zwrócili się do nas z prośbą o pomoc prawną. W swoich argumentach przeciwko inwestycji podnieśli m.in. kwestię spadku cen ich nieruchomości, ciągłego odoru wydobywającego się z fermy, hałasu pochodzącego z nawołujących się norek oraz nierozwiązanej kwestii powstałych odpadów (odchodów, ścieków, trupów zwierząt). Mieszkańcy są zbulwersowani faktem, że w miejscowości nastawionej na rozwój agroturystyki i podejmującej w tym zakresie wiele cennych inicjatyw, planuje się umiejscowienie "brudnej" technologii. Warto podkreślić, że nie są to bezpodstawne zarzuty. W krajach Europy Zachodniej (m.in. ze względów etycznych): Danii, Austrii, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii wprowadzono zakaz hodowli norek. W Holandii restrykcyjne przepisy niemal uniemożliwiają powiększenie istniejących farm i powstanie nowych. Hodowcy norek znaleźli więc nowy sposób na rozwój swojego biznesu, przenosząc się m.in. do Polski - kraju o niejasnych przepisach, często ze sobą wewnętrznie sprzecznych i gdzie środowiskowe skutki ferm nie są jeszcze tak dobrze rozpoznane jak na Zachodzie.

Dzisiejsze spotkanie jest pierwszym z dwóch, przygotowanych dla mieszkańców Dobkowa w ramach obecnie realizowanego przez Towarzystwo projektu "Wsparcie społeczności lokalnych zagrożonych inwestycjami szkodliwymi dla środowiska". Mieszkańcy Dobkowa należą do jednej z 8 grup w Polsce, które mogą liczyć na pełne wsparcie naszej organizacji przewidujące nieodpłatne przeszkolenie społeczności lokalnej w zakresie przeciwdziałania szkodliwym inwestycjom oraz stałej pomocy prawnej. Następnego dnia (czwartek), w tym samym miejscu (przy czym o godz. 16.00) przeprowadzone zostaną specjalistyczne warsztaty, w trakcie których odpowiemy m.in. na pytania: jak skutecznie bronić swoje środowisko przed sądami oraz organami administracji państwowej i samorządowej, jak przygotować skargę do Komisji Europejskiej, jak pozyskiwać informacje o inwestycji.


Robert Wawręty

W dniu dzisiejszym o godz. 16 .00 w Gimnazjum nr 2 w Brzeszczach ? Bor Towarzystwo na rzecz Ziemi miało przeprowadzić warsztaty dla mieszkańców zagrożonych budową drogi S-1. Tymczasem, pomimo wcześniejszego uzgodnienia terminu z dyrekcją gimnazjum i zaproszenia uczestników na spotkanie, w ostatniej chwili dyrektor szkoły Krystyna Cieplińska zabroniła organizacji spotkania (!).

Celem dzisiejszego spotkania miało być przygotowanie społeczności lokalnych do podejmowania działań służących obronie ich interesu prawnego. Na warsztatach prowadzonych przez prawnika planowaliśmy poruszyć m.in. zagadnienia dostępu do informacji publicznej, podstaw postępowania administracyjnego i administracyjno-sądowego oraz procedury rejestracji stowarzyszenia i organizacji publicznych zgromadzeń.Pomimo próby storpedowania dzisiejszego spotkania, odbędzie się ono w Oświęcimiu przy ul. Leszczyńskiej 7 na terenie Społecznej Szkole Zarządzania i Handlu. W warsztatach weźmie udział ok. 30 liderów społeczności lokalnych, których część będziemy zmuszeni przetransportować do Oświęcimia. Swój udział potwierdziły dotychczas osoby z Brzeszcz, Oświęcimia, Babic oraz Dankowic.


Robert Wawręty

xxx-ue

 

Life-ok

vistula

 batory


bg logo 1procentnarzeczziemi

 

l2ok.jpg

 

bg logo 100natury

bg logo chronimy wisliska


zxcv.jpg

 

bg logo facebook

 

nsoiiprobaik

logo-ekomuzeum

bg logo naszefilmy

lgr-dsiw-gk

 Untitled-1 copy