Towarzystwona rzecz ziemi
Ogólnopolska organizacja działająca na rzecz zachowania,
ochraniania i odtwarzania dziedzictwa przyrodniczego
Towarzystwona rzecz ziemi
Ogólnopolska organizacja działająca na rzecz zachowania,
ochraniania i odtwarzania dziedzictwa przyrodniczego
Towarzystwona rzecz ziemi
Ogólnopolska organizacja działająca na rzecz zachowania,
ochraniania i odtwarzania dziedzictwa przyrodniczego

Aktualności

Blisko po półtora roku od momentu złożenia stosownego wniosku, Samorządowe Kolegium Odwoławcze z Nowego Sącza rozpoczęło procedurę stwierdzenia nieważności decyzji środowiskowej, wydanej w maju 2007 r., dla projektowanej hydroelektrowni w Łącku na Dunajcu. To drugie tego typu postępowanie podjęte przez tut. organ, obok prowadzonego dla MEW w Nowym Targu, które ma na celu wyeliminowanie z obrotu prawnego wadliwego dokumentu. Brak dalszej reakcji ze strony Kolegium pozwoliłby inwestorowi na uzyskanie dalszych pozwoleń, umożliwiających realizację elektrowni niszczącej kolejny obszar Natura 2000.

Powyższe postępowanie prowadzone jest na wniosek Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska z Warszawy, która wcześniej miała możliwość zapoznania się ze stanowiskiem Towarzystwa na rzecz Ziemi. Zdaniem TnZ, decyzja środowiskowa dla hydroelektrowni w Łącku została wydana z rażącym naruszeniem prawa, tj. m.in.: bez dokonania oceny skutków planowanego przedsięwzięcia dla potencjalnego obszaru Natura 2000 PLH12_55 "Środkowy Dunajec z Dopływami"; w oparciu o raport oddziaływania na środowisko (raport ooś) dotknięty istotnymi brakami, a w szczególności nie zawierający opisu oddziaływań skumulowanych planowanego przedsięwzięcia z innymi istniejącymi i planowanymi do realizacji stopniami wodnymi na Dunajcu; bez przeprowadzenia postępowania z udziałem społeczeństwa, a także bez uwzględnienia zapisów planu zagospodarowani przestrzennego.

Prowadzący postępowanie w sprawie decyzji środowiskowej Wójt Gminy Łącko pomimo, że był zobowiązany do podania do publicznej wiadomości informacji o możliwości składania uwag i wniosków do raportu ooś, tego nie uczynił. Już z uzasadnienia przedmiotowej decyzji wynika, że postępowanie z udziałem społeczeństwa nie zostało przeprowadzone. Dodatkowo w publicznie dostępnym wykazie danych brak jest informacji o raporcie ooś, a nawet o samej decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Mimo, iż w dacie wydania decyzji posiadał stronę internetową, nie umieścił na niej informacji związanych z toczącym się postępowaniem.

W dacie wydania przez Wójta Gminy Łącko decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, projektowana inwestycja znajdowała się w granicach potencjalnego obszaru Natura 2000 "Środkowy Dunajec z Dopływami" zgłoszonego do Komisji Europejskiej przez organizacje pozarządowe w dniu 10 marca 2006 r. jako aktualizacja shadow list. Ostatecznie granice obszaru zostały skorygowane i znalazł się on na liście krajowej, która po konsultacjach społecznych została przesłana do Komisji Europejskiej. Tymczasem w raporcie ooś z marca 2007 r., który jest przecież kluczowym elementem procedury oceny oddziaływania na środowisko i podstawą do wydania przez organ decyzji środowiskowej, brak jest jakichkolwiek danych o wpływie planowanego przedsięwzięcia na "Środkowy Dunajec z Dopływami". W rezultacie, w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach stwierdzono, że przedsięwzięcie nie ma wpływu na obszary chronione Natura 2000 pomimo, że zagraża ono właśnie ostoi "Środkowy Dunajec z Dopływami", a w szczególności przedstawicielom ryb z Załącznika II Dyrektywy Siedliskowej, dla których została on utworzona. Zagrożone będą trzy gatunki oraz ich siedliska takie jak: brzanka (Barbus meridionalis), boleń (Aspius aspius) oraz pominięty w raporcie ooś głowacz białopłetwy (Cottus gobio). Ponadto inwestycja będzie miała negatywny wpływ na takie cenne gatunki jak: świnka (Chondrostoma nasus), brzana (Barbus barbus) oraz lipień (Thylmallus thulmallus), czy nie wymienione w raporcie ooś głowacz pręgopłetwy (Cottus poecilopus) oraz piekielnica (Alburnoides bipunctatus).

Po przeanalizowaniu akt sprawy okazało się również, że wydana decyzja środowiskowa nie jest nawet zgodna z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, obowiązującego w dacie jej wydania. Na terenie przewidzianym pod inwestycję obowiązuje zakaz realizacji obiektów kubaturowych czyli właśnie budynku i siłowni MEW oraz progu piętrzącego w korycie rzeki. Realizacja MEW byłaby możliwa, ale pod warunkiem wykonania jej bez jazu piętrzącego w nurcie rzeki.

Postępowanie dotyczące stwierdzenia nieważności decyzji środowiskowej dla planowanej MEW Łącko toczy się już po raz drugi. Pomimo starań Polskiego Związku Wędkarstwa z Nowego Sącza, za pierwszym razem SKO nie chciało go podjąć z przyczyn formalnych. Miejmy nadzieję, że tym razem sprawa zakończy się pomyślnie dla przyrody i wkrótce podobny los spotka zgodę wydaną dla hydroelektrowni w Tylmanowej.


Robert Wawręty 

Kiedy na chwilę ucichły echa planów budowy hydroelektrowni na Dunajcu pojawił się pomysł ich realizacji na dolnej Rabie. Obecnie toczą się postępowania w sprawie wydania decyzji środowiskowych dla inwestycji w miejscowościach Cerekiew i Baczków. Wkrótce zapewne rozpocznie się również procedura dla Damienic.

Te „proekologiczne rozwiązania”, jak określili je autorzy raportów oddziaływania na środowisko (raporty ooś) przygotowanych dla planowanych MEW, mają być zlokalizowane na odcinku Raby, poniżej ujścia Stradomki. W efekcie ich realizacji zostanie zniszczone ponad 30% powierzchni siedlisk gatunków ryb reofilnych (prądolubnych) znajdujących się poniżej zapory w Dobczycach. Wśród najcenniejszych, zagrożonych gatunków będą: brzana, brzanka, piekielnica, śliz, certa, boleń oraz świnka.

W jednym z raportów ooś możemy przeczytać, że dzięki realizacji MEW „Poprawią się warunki życia przede wszystkim ryb karpiowatych z powodu zmniejszenia przepływem chyżości przepływu wody w korycie zbyt szybko płynących wód, ryby karpiowate bowiem tego nie znoszą. Przewiduje się więc zwiększenie ich populacji oraz przyspieszenie przyrostów masy ciała. Podobna sytuacja dotyczy też płazów”. Warto w tym miejscu wyjaśnić, że po pierwsze, wśród przedmiotowych karpiowatych w Rabie znaczna część ichtiofauny to gatunki reofilne – związane z szybkimi prędkościami przepływu wody. Ich biologia i behawioryzm są dostosowane do takich właśnie warunków. Zatem kompletnym nieporozumieniem jest twierdzenie, że ryby ich nie znoszą skoro to dla nich naturalne siedlisko. Po drugie, w wyniku realizacji MEW nastąpi definitywna zmiana składu ichtiofauny - z reofilnej na limnofilną (jeziorową) z dominacją płoci i leszcza. Także pogląd o wzroście masy ryb karpiowatych nie znajduje potwierdzenia w odniesieniu do karpiowatych reofilnych (oraz do płazów).

Realizacja planowanych MEW na Rabie, wbrew temu co sądzą autorzy raportów ooś, może w istotny negatywny sposób oddziaływać na populację brzanki w obszarze Natura 2000 PLH 120089 „Tarnawka”. Populacja brzanki z dolnej Raby ma istotne znaczenie w procesie wymiany puli genowej pomiędzy osobnikami tego gatunku na obszarze dolnej zlewni Raby. Populacja tarnawska nie jest zdolna do samoistnego i prawidłowego funkcjonowania bez uzupełnienia puli genowej z zewnątrz (z Raby i Stradomki). Ewentualne zdryfowanie osobników brzanki ze zlewni Stradomki (nawet bez Tarnawki) w okolice ujścia Raby, może doprowadzić do zagłady tego gatunku w ostoi „Tarnawka”, ponieważ wybudowane jazy uniemożliwią im ponowne jej zasiedlenie. Populacja całej zlewni Stradomki (bez Tarnawki) liczy bowiem 73 osobniki, co stanowi 38% ogółu populacji zlewni Raby poniżej zbiornika dobczyckiego.

 
Robert Wawręty 
W związku z przygotowaniem Kompletnej Propozycji Projektu „Rewitalizacja, ochrona bioróżnorodności i wykorzystanie walorów starorzeczy Wisły, zatrzymanie degradacji doliny górnej Wisły jako korytarza ekologicznego” w ramach Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy Towarzystwo na rzecz Ziemi zatrudni przyrodników do inwentaryzacji starorzeczy Wisły na terenie Małopolski. Zainteresowane osoby prosimy o przesłanie CV na adres Towarzystwa podany w zakładce "kontakt". Szczegółowe informacje można uzyskać pod numerami telefonów podanymi w zakładce "kontakt" lub pisząc na adres Towarzystwa oraz w zakładce "Zamówienia". 

Pod koniec 2010 r., przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Krakowie Towarzystwo na rzecz Ziemi przegrało sprawę dotyczącą stwierdzenia nieważności decyzji środowiskowej wydanej dla MEW w Ostrowie. Inwestycja ta ma być zlokalizowana na obszarze Natura 2000 Dolny Dunajec i zagraża łącznie 4 obszarom sieci Natura 2000. Stało się tak pomimo, iż decyzja została wydana z rażącym naruszeniem prawa, a w trakcie procesu administracyjnego związanego z jej wydaniem doszło do zatajenia kluczowego dla sprawy dowodu. W tej sytuacji, zdecydowaliśmy się na przygotowanie skargi do NSA w Warszawie. 

Dotychczasowa argumentacja w walce o ochronę Dunajca skupiała się na tym, że wójt Wierzchosławic zwolnił bezprawnie inwestora z obowiązku wykonania raportu oddziaływania na środowisko (raport ooś) i wydał korzystną dla niego decyzję środowiskową. Dodatkowo, wójt nie wskazał motywów, którymi kierował się odstępując od obowiązku sporządzenia raportu ooś. Decyzja ta zapadła 13 grudnia 2005 roku, kiedy formalnie przedmiotowy obszar nie był jeszcze włączony do sieci Natura 2000. Jednak posiadał on już wówczas wyjątkowe walory przyrodnicze i równocześnie spełniał kryteria pozwalające na włączenie go do europejskiej sieci obszarów chronionych. Dlatego w marcu 2006 r. został zgłoszony do Komisji Europejskiej przez organizacje pozarządowe jako potencjalny obszar Natura 2000. Występowanie na tym obszarze gatunków chronionych i zagrożonych ryb oraz siedlisk przyrodniczych było podstawową przesłanką do konieczności nałożenia przez wójta Wierzchosławic obowiązku sporządzenia raportu ooś, czego nie uczynił. 

Wartości przyrodnicze tego obszaru powinny zostać uwzględnione, tak przy wydawaniu postanowienia o braku konieczności sporządzenia raportu ooś, jak również należało się do nich odnieść w treści decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Jednakże z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, że wydając postanowienie o braku konieczności sporządzenia raportu, jak i samej decyzji środowiskowej organ w ogóle nie wziął pod uwagę występowania na tym terenie gatunków chronionych i zagrożonych. Wydając decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach organ nie wziął pod uwagę również i tego, że planowane przedsięwzięcie w połączeniu z innymi podobnymi planowanymi inwestycjami będzie wywierało skumulowany wpływ na ichtiofaunę Dunajca i jej siedliska.  

Wójt zdawał sobie sprawę, że w chwili wydawania decyzji środowiskowej dolny Dunajec posiadał wyjątkowe walory przyrodnicze. W trakcie prowadzonego postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji środowiskowej, w „cudowny sposób” odnalazł się bowiem raport ooś dla MEW Ostrów, z obowiązku wykonania, którego wójt wcześniej zwolnił inwestora (!). Zanim to nastąpiło uzyskał dwa korzystne uzgodnienia z innymi organami, które o istnieniu raportu ooś zapewne nie wiedziały. Na str. 13 odnalezionego raportu ooś możemy przeczytać, że „projektowana inwestycja może w sposób negatywny oddziaływać na środowisko w zależności od etapu realizacji tj. okres budowy a następnie okres eksploatacji”. Z kolei ze str. 16 dowiadujemy się, że: „Rzeka Dunajec na 68 kilometrowym odcinku od zapory Zbiornika Czchowskiego do ujścia Wisły stanowi szczególnie cenny i ważny ekosystem. Usytuowanie właśnie pośrodku tego odcinka bariery w postaci planowanej „Małej Elektrowni Wodnej w m. Ostrów k. Tarnowa (km 33 + 340)” jest posunięciem dość niefortunnym i szkodliwym”.

Choć argumentację Towarzystwa na rzecz Ziemi podzieliło Samorządowe Kolegium Odwoławcze z Tarnowa, które wydało decyzję stwierdzającą nieważność decyzji środowiskowej i do postępowania przyłączyła się Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska z Warszawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zakwestionował ostatecznie zaistnienie przesłanek do stwierdzenia jej nieważności. Wskazał, że naruszenia prawa wójta Wierzchosławic w przedmiotowej sprawie nie mają charakteru rażącego, a stanowią jedynie uchybienia proceduralne.

Oczywiście nie można zgodzić się z tymi stwierdzeniami, w sytuacji kiedy to przecież raport ooś stanowi podstawę do odmowy lub wydania decyzji środowiskowej i jest kluczowym materiałem dowodowym w sprawie. Określa on przewidywany wpływ inwestycji na środowisko. W razie stwierdzenia oddziaływania powodującego wystąpienie w środowisku istotnych zmian, rozpatruje wykonanie działań ograniczających negatywny wpływ i/lub kompensacyjnych. Bez niego lub w sytuacji, gdy jest przygotowany w sposób nierzetelny każda decyzja środowiskowa jest wydana z rażącym naruszeniem prawa. Wydawałoby się, że powinno to być oczywiste również dla WSA w Krakowie - niestety okazało się inaczej.
W związku z powyższym TnZ wniosło skargę na wyrok WSA w Krakowie do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Mamy nadzieję, że NSA wyda korzystne dla sprawy orzeczenie. Gdyby stało się inaczej, w przypadku realizacji przedmiotowej inwestycji grożą Polsce sankcje finansowe ze strony Komisji Europejskiej, a inwestorowi kary z tytułu szkód w środowisku.


Robert Wawręty
 

Dzięki wsparciu finansowemu udzielonemu przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z Warszawy, rozpoczynamy projekt „Dofinansowanie instytucjonalne pozarządowych organizacji ekologicznych na lata 2011 – 2012”. Zadanie jest realizowane w ramach programu „Wspieranie pozarządowych organizacji ekologicznych” i jego główny cel to ochrona walorów przyrodniczych rzek przed niewłaściwie zaprojektowanymi małymi elektrowniami wodnymi.  

 Pomysł projektu zrodził się z faktu, że w Polsce zaplanowano budowę ok. 2000 małych elektrowni wodnych (MEW). Znaczna część z nich ma być realizowana w granicach oddziaływania na obszary Natura 2000. Budowa tak dużej ilości MEW w istotny sposób zagraża celom dla jakich zostały one utworzone, ich integralności oraz spójności sieci, a także może uniemożliwić osiągnięcie głównego celu Ramowej Dyrektywy Wodnej, jakim jest uzyskanie dobrego stanu ekologicznego rzek do 2015 roku. 

Hydroelektrownie co prawda pozwalają na uzyskanie czystej energii, jednakże z reguły odbywa się to kosztem dewastacji ekosystemów rzecznych oraz od wód zależnych. Zabudowa elektrowniami degraduje ekosystem rzeki, zaburzając jej ciągłość geomorfologiczną i biologiczną, niszcząc oraz przekształcając siedliska wodne oraz strukturę zespołów roślin i zwierząt. Najbardziej zagrożonymi gatunkami zwierząt wskutek realizacji MEW są ryby. Z jednej strony elektrownie niszczą ich siedliska i powodują defragmentację rzeki, a z drugiej strony uniemożliwiają im wędrówki w górę jak i w dół cieków. Równocześnie dochodzi do zabijania ryb przez turbiny wodne lub ich uszkodzenia przez inne urządzenia. Źle zlokalizowane elektrownie, z fatalnie zaprojektowanymi przepławkami i przelewami migracyjnymi mogą prowadzić do niszczenia nie tylko pojedynczych gatunków, ale również do zagłady całych populacji. 

Przez ostatnie lata Towarzystwo na rzecz Ziemi było zaangażowane głównie w postępowania administracyjne związane z wydawaniem decyzji środowiskowych dla projektowanych MEW na rzece Dunajec. Obecnie zamierzamy nie tylko je kontynuować, ale także chcemy rozszerzyć naszą działalność na inne rzeki, ze szczególnym zwróceniem uwagi na wody południowej Polski. Planujemy monitorować planowane projekty MEW, uczestniczyć w postępowaniach administracyjnych oraz konsultacjach społecznych oraz zamierzamy udzielać porad eksperckich i prawnych innym organizacjom zainteresowanym ochroną rzek. W tym celu zainteresowane organizacje oraz Okręgi PZW mogą już teraz kontaktować się z nami telefoniczne lub e-mailowo.

Robert Wawręty 

xxx-ue

 

Life-ok

vistula

 batory


bg logo 1procentnarzeczziemi

 

l2ok.jpg

 

bg logo 100natury

bg logo chronimy wisliska


zxcv.jpg

 

bg logo facebook

 

nsoiiprobaik

logo-ekomuzeum

bg logo naszefilmy

lgr-dsiw-gk

 Untitled-1 copy