Towarzystwona rzecz ziemi
Ogólnopolska organizacja działająca na rzecz zachowania,
ochraniania i odtwarzania dziedzictwa przyrodniczego
Towarzystwona rzecz ziemi
Ogólnopolska organizacja działająca na rzecz zachowania,
ochraniania i odtwarzania dziedzictwa przyrodniczego
Towarzystwona rzecz ziemi
Ogólnopolska organizacja działająca na rzecz zachowania,
ochraniania i odtwarzania dziedzictwa przyrodniczego

Aktualności

Publiczny dostęp do informacji pozostaje mitem. Nieosiągalną i daleką od rzeczywistości wizją.

Dostęp do informacji regulowany odpowiednimi zapisami w Konstytucji RP (Artykuł 54 ust. 1 i art. 61 ) oraz Ustawą z dnia 6 września 2001 o dostępie do informacji publicznej, nie tylko gwarantuje przejrzystość działania organów władzy i umożliwia kontrolę struktur państwowych. Stanowi przede wszystkim integralny aspekt demokracji. Dostęp do informacji jest więc jednym z fundamentów społeczeństwa obywatelskiego i stanowi niezbędny czynnik publicznej partycypacji w podejmowaniu decyzji.

Co więcej, obowiązek udostępniania dotyczy każdej informacji o sprawach publicznych oraz wszelkich dokumentów urzędowych, a prawo dostępu do tych danych przysługuje bezwzględnie każdemu, bez konieczności ujawniania jakiegokolwiek interesu faktycznego lub prawnego.

Wydawać by się mogło, że wymienione zapisy prawne powinny stanowić w naszym kraju oczywistość, a powoływanie się na nie dobrze już znany i często nudny proces...

Niestety, rzeczywistość znacznie odbiega od jakichkolwiek ustaw i paragrafów. Okazuje się, iż nadal żyjemy w czasach panowania zamkniętego państwa i władzy urzędnika. Polskie urzędy natomiast prezentują się jak przysłowiowy cerber strzegący niedostępnych i niezwykle groźnych zapewne tajemnic. Szczególnie w ostatnim czasie dały nam to odczuć niektóre Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej i Wojewódzkie Zarządy Melioracji i Urządzeń Wodnych.

"Zawracający kijem rzeki" nie tylko utrudniają dostęp do informacji poprzez opóźnianie odpowiedzi na wnioski, nagminną wręcz nieobecność pracowników, łącznie z dyrektorami, zamykanie wnioskowanej dokumentacji w niedostępnych miejscach, ale także poprzez manipulowanie informacjami, czy wreszcie całkowitą ignorancję.

W dniu 19.09.2007 r. TnZ wysyła do Marszałka Województwa Śląskiego zażalenie na bezczynność Dyrektora Śląskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Katowicach z uwagi na notoryczne łamanie prawa, domagając się natychmiastowego udostępnienia wnioskowanych danych oraz wyciągnięcie stosownych konsekwencji. Od 30.04.2007 r. nasze stowarzyszenie bezskutecznie oczekuje na odpowiedź od w/w instytucji pomimo wysyłania kolejnych pism i ponagleń, a odpowiedzi, które przychodzą, zawierają informacje w rodzaju "... z uwagi na okres urlopowy i zwiększone zakresy obowiązków nie jesteśmy w stanie przygotować wnioskowanych danych w wymaganym terminie ...".

Smutna rzeczywistość zmusza nas często do trudnej i żmudnej walki o każdy dokument, co znacznie utrudnia pracę i dalszy rozwój stowarzyszenia, które zostało powołane m.in. w celu podejmowania działań na rzecz rozwoju demokracji lokalnej, pobudzania aktywności społecznej i dalszego upodmiotowienia społeczeństwa, przeciwdziałania korupcji oraz upowszechniania oraz ochrony wolności i praw człowieka (§ 7, p.8 Statutu TnZ). Tymczasem na co dzień napotykamy na mur niezrozumienia, złośliwości i zwykłego łamania prawa przez organy władzy publicznej


Paulina Adamska, Robert Wawręty

18.09.2007 r. do Urzędu Gminy w Świnnej TnZ skierowało wniosek o usunięcie naruszenia prawa oraz przeprowadzenie postępowania w sprawie regulacji rzeki Koszarawy zgodnie z wymogami przepisów krajowych i unijnych. Urząd Gminy w Świnnej zwolnił Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej z Żywca z obowiązku wykonania raportu oddziaływania na środowisko planowanej regulacji Koszarawy. Stało się tak pomimo, iż inwestycja ma być realizowana na obszarze znajdującym się na tzw. Shadow List, czyli w granicach potencjalnego obszaru siedliskowego Natura 2000 Górna Soła z Koszarawą (pltmp021).

Zgodnie ze stanowiskiem przedstawicieli Komisji Europejskiej, potwierdzonym orzeczeniami Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, wszystkie obszary zgłoszone do Komisji Europejskiej przez organizacje pozarządowe, spełniające kryteria Dyrektywy Ptasiej i Siedliskowej muszą być zaliczone do potencjalnych obszarów NATURA 2000. Do czasu ich zatwierdzenia przez KE, rząd Polski musi je traktować zatem jako potencjalne "obszary naturowe", co oznacza, iż należy stosować w stosunku do nich taką samą procedurę oceny oddziaływania na środowisko jak dla obszarów ptasich (wyznaczonych w drodze Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 21 lipca 2004r. w sprawie obszarów specjalnej ochrony ptaków) oraz obszarów siedliskowych znajdujących się już na liście krajowej.

Z uwagi na charakter robót, planowana inwestycja nad Koszarawą, bezpośrednio zagrozi cennym gatunkom ichtiofauny. W związku z powyższym, zgodnie z Prawem Ochrony Środowiska, jej realizacja może być dopuszczalna wyłącznie po uzyskaniu tzw. decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia. Jednocześnie, z uwagi na możliwe znaczące oddziaływanie na środowisko bezwględnie wymaga ona sporządzenia raportu oddziaływania na środowisko.


Robert Wawręty

W dniu dzisiejszym Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uznał, iż w interesie społecznym jest dopuszczenie Towarzystwa na rzecz Ziemi do udziału w postępowaniu administracyjnym dot. ustalenia warunków zabudowy stopni wodnych na Dunajcu.

6 kwietnia br. wysłaliśmy do WSA w Krakowie skargę na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Tarnowie, które utrzymało w mocy stanowisko wójta gminy Wierzchosławice, odmawiające nam udziału na prawach strony w postępowaniu dot. lokalizacji stopni wodnych na Dunajcu. Zdaniem SKO i wójta Wierzchosławic, Towarzystwo nie wykazało interesu społecznego przemawiającego za dopuszczeniem organizacji do udziału w powyższej sprawie.

Tymczasem WSA przychyliło się do naszych argumentów i dzięki temu możemy w końcu formalnie mieć wpływ na kształt decyzji związanej z wykonaniem kontrowersyjnych stopni wodnych. Planowane obiekty wodne doprowadzą do znaczących zmian ekosystemu rzecznego Dunajca na długości ok. 21 km. Stopnie skutecznie uniemożliwią migrację cennym gatunkom ichtiofauny. Ponadto ich budowa może poważnie zaszkodzić rządowemu programowi restytucji ryb wędrownych (w tym m.in. łososia), gdyż zlewnia Dunajca to jedno ze strategicznych miejsc dla ich zachowania.


Robert Wawręty

TNZ wystąpiło do Urzędu Gminy Zagnańsk z wnioskiem o dopuszczenie do udziału w toczącym się postępowaniu o wydanie decyzji środowiskowej dla planowanej budowy zbiornika na rzece Krasna. W 13 punktach przedstawiliśmy wybrane uchybienia prawne jakich dopuścili się autorzy raportu oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko tej inwestycji. Wśród uwag do raportu znalazł się m.in. brak sporządzenia pełnej inwentaryzacji przyrodniczej całego obszaru przeznaczonego do zalania, jak i znajdującego się w zasięgu jego potencjalnego wpływu - przede wszystkim poniżej zasięgu planowanego zbiornika. Ponadto pominięto wpływ przedsięwzięcia na obszary chronione w ramach sieci Natura 2000: PLH 260010 "Lasy Suchedniowskie" oraz PLH 260001 "Dolina Krasnej". Oprócz wielu formalnych braków stwierdziliśmy również liczne niezgodne z prawdą twierdzenia, jak m.in. takie, że zbiornik "nie spowoduje (...) szkód w funkcjonowaniu lokalnego ekosystemu, natomiast sam fakt istnienia zbiornika wodnego będzie miał pozytywny wpływ na egzystencję fauny".


Robert Wawręty

29 sierpnia 2007 r. Towarzystwo na rzecz Ziemi zwróciło się do Małopolskiego Konserwatora Przyrody w wnioskiem o podjęcie działań w związku z towarzyszącą wydobyciu żwiru regulacją zakola rzeki Skawy prowadzoną na prawym brzegu, poniżej mostu drogowego w miejscowości Witanowice. Zgodnie z wykonaną inwentaryzacją przyrodniczą w miejscu tym, w 2006 roku znajdowała się kolonia 230. par jaskółek brzegówek. W wyniku zasypania, a następnie zarośnięcia skarpy, dotychczasowe miejsce bytowania ptaków stało się dostępne dla ludzi oraz drapieżników, przez co obecnie jest bezużyteczne dla brzegówek. Przedmiotowe prace wykonywane są na podstawie decyzji Wojewody Małopolskiego z dn. 08.07.2007 r.

O ile umocnienie brzegu w sąsiedztwie mostu można na tym obszarze uznać za uzasadnione, ze względu na konieczność ochrony ujęcia wody, to podsypanie brzegu na kilkusetmetrowym odcinku doprowadziło do zniszczenia siedliska chronionego gatunku. Naszym zdaniem zachodzą tu więc okoliczności określone w ustawie z dnia 13 kwietnia 2007 r. o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie, a zatem zniszczenie siedliska oraz miejsca rozrodu gatunku chronionego. W związku z powyższym wnioskujemy u Małopolskiego Konserwatora Przyrody o podjęcie działań przewidzianych ustawą, w szczególności zobowiązanie odpowiedzialnego podmiotu do podjęcia działań naprawczych i zapobiegawczych.


Robert Wawręty

 

bg logo 1procentnarzeczziemi

 

l2ok.jpg

 

bg logo 100natury

bg logo chronimy wisliska


zxcv.jpg

 

bg logo facebook

 

nsoiiprobaik

logo-ekomuzeum

bg logo naszefilmy

lgr-dsiw-gk

 Untitled-1 copy